Bez kategorii · Pielęgnacja włosów

Aunt’s Jackie COCO WASH- łagodny brutal.

Aunt’s Jackie

     Firma specjalizuje się w tworzeniu produktów dla włosów falowanych, kręconych i supełkowatych. Ich kosmetyki są grupowane wg. typu skrętu. W swych formułach używają naturalnych składników takich jak oleje i masła. Produkty nie zawierają sulfatów, parabenów, olejów mineralnych i nie są testowane na zwierzętach. Konserwanty użyte do produkcji są przyjazne środowisku. Podobnie jak inne firmy, także i ta tworzy swoją społeczność zakręconych osób, by wzajemnie się wspierać i uczyć.

Aunt’s Jackie COCO WASH

     Produkt jest dedykowany każdemu rodzajowi włosów. Nazwa może mylnie wskazywać na to, że jest to co-wash, jednak, gdy przyjrzeć się bliżej składnikom, z łatwością można zobaczyć, że jest to szampon (kupiłam go przez właśnie taką pomyłkę :D). Mleko kokosowe zawarte w kosmetyku ma nawilżyć włosy. Ocet jabłkowy ma pomóć pozbyć się wszelakich zabrudzeń z włosów i skóry głowy. Masło shea i żeń-szeń mają odżywić włosy. Po użyciu loki powinny być wolne od zanieczyszczeń i miękkie w dotyku.

DSC_2223_mh1535136305246

  • Opakowanie: Nie zachwyca wizualnie, taka tam brązowa kupa. Plastikową butelkę dobrze trzyma się w ręku i wygodnie wyciska ilość produktu, jaką chce się użyć. Spodobała mi się ochronna membranka przy ujściu butelki, dzięki której wiadomo, żę szampon nie był wcześniej otwierany.
  • Konsystencja: Taka jak przeciętny szampon, kremowa, dobrze się pieni, nie ma problemów z nałożenieniem tego myjadła na włosy, oraz z jego spłukaniem, kosmetyk ma przepiękny perłowy kolor.
  • Zapach: Ładny kokos, nie utrzymuje się na włosach po myciu.
  • Skład: Jest bardzo interesujący! Po pierwsze, na początku mamy ciekawy surfaktant jakim jest Sodium (C-14- 16) Olefin Sulfonate, jest on słabszy w działaniu niż SLS, SLES, ale wciąż mocniejszy niż np. Cocamidopropyl Betaine, w obecności łagodniejszych surfaktantów, jak to ma miejsce w tym przypadku, jego drażniące działanie jeszcze bardziej maleje. Z tego względu zaliczam ten szampon do średnich w kierunku mocnym. Najbardziej podoba mi się w tym szamponie udział substancji peelingujących, które oczyszczają skalp razem z detergentami. Pozytywne wrażenie robią także wyciągi stylulujące porost włosów i pobudzające ukrwnienie skóry głowy. Oleje, masła, humektanty typu panthenol chronią naskórek przed zbytnim przesuszem, które mogą spowodować substancje oczyszczające. Dla mnie bomba!

Aqua- woda

Sodium (C-14- 16) Olefin Sulfonate- anionowy sufraktant, wbrew nazwie, ten związek nie należy do sulfatów, można powiedzieć, że jest ich “kuzynem”. Olefin sulfonate z ilością atomów węgla przekraczającą 12 (liczby w nawiasie) są uważane za łagodniesze formy myjadeł, choć wciąż potrafią zmyć silikony.

Glycol Distearate– emolient, tworzy ochronną warstwę na włosach i skórze, pianotwórczy emulgator, nadaje kosmetykom perłową barwę

Cocamidopropyl Betaine- surfaktant, detergent uważany za mniej drażniący, często używany przy szamponach low-poo

Cocamide MEA- detergent, lepiszcze, nawilża

Acrylates Copolymer- kondycjonuje, zmiękcza wygładza włosy, nadaje im połysk antystatyk, lepiszcze

Sodium Chloride- chlorek sodu, sól kuchenna, substancja konsystencjotwórcza, złuszczająca, ścierniwo

Phenoxyethanol- konserwant

Glycerin– gliceryna, humektant, dobry dla nawilżenia skóry, jak i włosów

Cetearyl Alcohol– zagęstnik, emolient

Citric Acid– regulator pH

Panthenol– pogrubia, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza włosy, przyspiesza gojenie ran, koi skórę po poparzeniach

Parfum- zapach, perfumy

Sodium Hydroxide- stabilizator pH

Coconut Acid– mieszanina kwasów tłuszczowych pochodząca z oleju kokosowego, zmiękcza skórę, emolient

Polyquaternium-7- kondycjonuje włosy, zapobiega tworzeniu się kołtunów, matowieniu i uszkodzeniom

Ethylhexylglycerin– konserwant, humektant

Tetrasodium EDTA- sekwestrant, chamuje nieporządane działanie jonów metali ciężkich

Butyrospermum Parkii Butter– masło shea

Cocos Nucifera Oil– olej kokosowy

Plumeria Acutifolia Flower Extract– wyciąg z kwiatów plumerii, pachnie kwiatowo- słodko, działa przeciwzapalnie, przeciwzmarszczkowo, antybakteryjnie, ściągająco, przyspiesza gojenie

Sodium Glycolate- regulator pH, eksfoliant, kondycjoner skóry

Rosmarinus Officinalis Leaf Extract–  ekstrakt z rozmarynu, zmniejsza produkcję łoju, wspomaga regenerację i łagodzi podrażnienia, przeciwzapalny, przeciwbakteryjny i przeciwgrzybiczny w swym działaniu

Panax Ginseng Root Extract– wyciąg z żeń-szenia, poprawia ukrwienie i odporność skóry, wzmacnia cebulki włosów, pobudza je do wzrostu, działa przeciwzmarszkowo, odmładzająco, zapobiega powstawaniu wągrów,antyoksydant

Equisetum Arvense Extract– wyciąg ze skrzypu polnego, wzmacnia cebulki włosów, wzmacnia naczynia krwionośne, antyoksydant

Acetic Acid- kwas octowy, regulator pH, substancja złuszczająca, oczyszczająca, przeciwzapalna, rozjaśniająca, wspomagająca gojenie, zakwaszająca dla włosów i nabłyszczająca

Carya Ovata Bark Extract– ekstrakt z drzewa Caryata ovata, kondycjoner skóry

Cocos Nucifera Fruit Extract- ekstrakt z kokosa, emolient, ale także nawilża skórę, wzmacnia naczynia krwionośne, działa kojąco, przeciwzapalnie

Humektanty Emolienty Proteiny Wyciągi roślinne

  • Działanie: Skład w średniomocny, a czyści włosy jak Domestos łazienkę. Naprawdę porządnie oczyszcza włosy, po użyciu są skrzypiące i skalp promienieje czystością. Szampon podczas mycia jest delikatny i kremowy, całkiem dobrze się pieni, jednak po spłukaniu we włosy wstępuje jakiś szatan i trzeba je później sążnie odżywić maską lub odżywką.  Zdziwiłam się, że co-wash może tak bardzo oczyścić włosy, dopóki nie spojrzałam jeszcze raz na skład i nazwę 😀 Zauważyłam po nim bardziej uniesione włosy od nasady. Myślę, że ten produkt to świetne myjadło dla osób, które czują, że na skalpie, abo włosach nadbudowało im się sporo kosmetyków/ brudu. Będzie także dobrym rozwiązaniem przed grubszymi włosingami, kiedy chcemy aby głowa i włosy nie były niczym oblepione np. laminowanie, sauna, wcierki itp. Może być także pomocny przy przejściu z mycia rypaczami na delikatniejsze szampony, poleciłabym go również skórze z łojotokowym zapaleniem skóry, ponieważ dzięki kwasowi octowemu dogłębnie oczyszcza skalp i lekko go peelinguje.

DSC_2224_mh1535136199501

Spotkaliście się kiedyś z takim “łagodnym” rypaczem? Macie coś takiego do polecenia?

One thought on “Aunt’s Jackie COCO WASH- łagodny brutal.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *