Bez kategorii · Pielęgnacja włosów

Bezpuchowa stylizacja z żelem Curlmelon!

Hairy Tale Cosmetics

     Hairy Tale Cosmetics (HTC) to marka stworzona w 2019 roku przez włosomaniaczkę Agnieszkę Niedziałek. Firma wyróżnia się dobrymi jakościowo składami, oraz ciekawymi grafikami tworzonymi przez polskich artystów. Jako pierwsze spod ręki Agi wyszły łagodne myjadła, następnie żel, a w najbliższym czasie zapowiadają się kolejne nowości 🙂 Firma nie testuje swoich kosmetyków, ani półproduktów na zwierzętach.

Curlmelon

     Curlmelon to mocny żel do stylizacji fal i loków. Jest to stylizator nawilżający zawierający humektanty “mokre” np. panthenol, inulina, oraz wygładzające typu honeyquat, czy też ekstrakt z algi brunatnicy. Dzięki tym składnikom stylizator ma bezpuchowo nawilżać i definiować skręt. Pod spodem macie chyba najbardziej tendencyjną fotkę jaką można zrobić temu żelowi, ale nie mogłam się powstrzymać xD

  • Opakowanie: Plastikowa, półprzezroczysta tubka z pięknym malunkiem papugi siedzącej na arbuzie, w tle unoszą się algi.
  • Zapach: Arbuzowy, przypomina mi gumę Hubę Bubę, zapach jest ładny, może nieco zbyt intensywny, bo całą paczka nim przesiąka, ale nie utrzymuje się na włosach po myciu, więc za to duży plus.
  • Konsystencja: Galaretka, ale nie taka a’la Umberto Giannini, ale bardziej a’la galart “zimne nóżki” z urodzin ciotki xD A tak serio, to porównałabym ją do Camille Rose, aczkolwiek sporo gęstszej.
  • Skład: “Humektant humektantem poganiany”- to zdanie chyba najlepiej oddaje skład tego żelu, całe szczęście nie ma tu nielubianej przez wielu gliceryny 😀 Część z tych humektantów jest bardziej typowo nawilżająca, a druga część bardziej powlekająca, stylizująca. Pojawia się także parę ciekawych składników wartych uwagi jak np. honeyquat. Moją uwagę zwróciły także trzy składowe Xylitylglucoside, Anhydroxylitol i Xylitol, które można znaleźć także w kompleksie AQUAXYL. AQUAXYL to połączenie trzech pochodnych glukozy, które wspólnie świetnie zatrzymują wodę zarówno w skórze jak i we włosach, dodatkowo je wygładzając i nadając im blask. Kompleks zwiększa nawilżenie w połączeniu z gliceryna aż o 30% w porównaniu z użyciem samej gliceryny. Tutaj gliceryny nie ma, ale podejrzewam, że te trzy składniki mogą podbijać humektantowe działanie pozostałych nawilżaczy w składzie. Żel ma fajny naturalny skład. Produkt jest zgodny z metodą cg.

Aqua- woda

Panthenol– pogrubia, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza włosy, przyspiesza gojenie ran, koi skórę po poparzeniach

Cellulose Gum– zagęstnik, tworzy żel

Xylitylglucoside – pochodna ksylitolu i glukozy, nawilża, regeneruje, ogranicza ucieczkę wody przez naskórek

Anhydroxylitol– bezwodny ksylitol, nawilża, ochrania, regeneruje

Xylitol– tzw. cukier brzozowy, mniej kaloryczny odpowiednik cukru białego, nie niszczy zębów, w kosmetykach nawilża,wzmacnia funkcje chronne skóry, hamuje rozwój niektórych bakterii i grzybów, działa przeciwzapalnie, środek zagęszczający

Glucose– humektant, kondycjner

Hydroxypropyltrimonium Honey (Honeyquat)– sqaternizowany miód, który zachowuje jego nawilżające i odżywcze zdolności nie zostawiając włosów, czy też skóry lepkich jak po tradycyjnym miodzie, posiada właściowści antyoksydacyjne, kondycjonuje włosy i skalp, ogranicza puszenie, jest pozytywnie naładowany, więc ma powinowactwo do negatywnie naładowanego włosia

Xanthan Gum– guma ksantanowa, emulgator, używany także do stylizacji fryzur, utrwalacz

Inulin– substancja zwiększająca objętość, kondycjoner, otrzymywane z cukru z cykorii lub buraka. Roślinny polisacharyd posiadający właściwości prebiotyczne. Skutecznie wzmacnia florę bakteryjną skóry przy jednoczesnym zahamowaniu wzrostu patogenów. Działa łagodząco i nawilżająco. Nadaje włosom puszystość i blask.

Cellulose– naturalny polimer, w formie mikrokrystalicznej substancja wypełniająca, pochłania wilgoć, lepiszcze, stabilizator, minimalizuje przepuszczalność światła

Fructose– nawilża, odżywia, bywa używany także w peelingach, gdyż nie topnieje pod wpływem ciepła ciała

Pelvetia canaliculata extract– ekstrakt z algi z rodziny brunatnic, nawilża, wygładza, działa antyrodnikow, zawiera aminokwasy, regeneruje, działa przeciwstarzeniowo

Trisodium Ethylenediamine Disuccinate- sekwestrant, wyłapuje metale ciężkie, przedłuża trwałość kosmetyku

Sodium Levulinate- naturalny konserwant otrzymywany z kukurydzy, regulator pH

Lactic Acid– kwas mlekowy, regulator pH, humektant, zapobiega stanom zapalnym, ułatwia przenikanie substancji

Sodium Citrate- konserwant, antyoksydant, nieweluje brzydkie zapachy w kosmetyku

Potassium Sorbate- konserwant

Dehydroacetic Acid- identyczny z naturalnym konserwant, dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne

Benzyl Alcohol- konserwant, pachnie jaśminem

Sorbic Acid- konserwant

Parfum- perfumy, substancje zapachowe

Humektanty Emolienty Proteiny Wyciągi roślinne

  • Działanie: Miałam okazję być jedną z testerek tego żelu zanim trafił na rynek i powiem Wam szczerze, że trochę się go obawiałam ze względu na konsystencję i humektantowość. Gęstą konsystencję kosmetyku początkowo rozpracowywałam zwilżając ręce wodą i rozsmarowując go między dłońmi. Jednak lepszy efekt uzyskuję najpierw rozsmarowując żel między suchymi dłońmi, a dopiero potem je zwilżając. Stylizator aplikuję na ociekające wodą włosy z uprzednio wczesaną odżywką b/s lub kremem (choć dobrze sprawował się nawet solo!). Jeśli chodzi o humektantowość, to byłam mile zaskoczona, bo nie miałam ani grama puchu, a w zamian pięknie zdefiniowane i błyszczące fale. Skręt potrafi się trzymać nawet do dwóch dni. Żel warto stosować podczas proteinowych myć, wtedy fajnie zbalansuje się równowaga peh całego mycia. Curlmelon najbardziej przypomina mi w działaniu wyżej już wymieniony żel Camille Rose Curl Maker, który także jest mocno humektantowy i podobnie utrwala i wygładza fryzurę. recenzja opinia

Efekty

     Może pamiętacie tę stylizację z mojego Instagrama z wyzwania Don’t Rush Challenge? Wlaśnie wtedy po raz pierwszy użyłam do stylizacji Curlmelona 😀 Głowę umyłam Hairy Tale Fluffy co-wash, następnie odżywiłam Zieloną Herbatą Anwen, nałożyłam Cantu Aktywator i Curlmelona. Włosy ładnie mi poskręcało, a definicja trwała aż 2 dni, bez żadnych dodatkowych wspomagaczy 🙂 Stylizację robiłam jak siedzialam na dwutygodniowej kwarantannie w Islandii, więc miałam czas zrobić sobię sesję zdjęciową z nudów xD Próbowałam z różnymi filtrami, które uwydatniają to, jak skręt wyglądał. Dla ciekawostki podam, że ubrana jestem w ręcznik z Decathlona, tak samo za czarne tło także robił decathlonowy ręcznik xD

     Poniżej, przed myciem nałożyłam na włosy mieszankę Anwen Proteinowej Orchidei i Nawilżającego Bzu, następnie włosy umyłam Cantu co-wash, spłukałam i zaaplikowałam Cantu Aktywator, proteinowy Aunt Jackie Ice Curl i Curlmelona. Jak widzicie, jest definicja, jest błysk, jest trwałość, no i niestety przez tarczycę i prolaktynę prawie nie ma już włosów.

     A tutaj umyłam włosy szamponem Ekos Cytrynowym, nałożyłam odżywkę aloesową tej samej marki, spłukałam i dałam maskę marokańską, później zaaplikowałam Cantu Avocado Aktywator i wgniotłam Curlmelona. Jedna z pierwszych udanych stylizacji po ścięciu tarczycowych włosów! Na końcu macie mistrza pierwszego planu w postaci kociego dupska Mysza xD

     Curlmelon to wyjątkowo udany produkt marki HTC, trafia na listę moich ulubieńców, póki co, za każdym razem zgotował mi piękne ghd. Na Instagramie organizowałam kręcone wyzwanie z tym żelem, w którym udział wzięło 60 osób, więc możecie zobaczyć efekty na różnych typach skrętu i porowatości, zapraszam! Recenzję proteinowego brata, Lemon Lemura przeczytacie tutaj. Co sądzicie o efektach? Będziecie testować? 🙂

Żel możecie dostać na tej stronie.

 Zapraszam także do obserwacji mojego konta na Instagramie, gdzie czasami pokazuję swoje włosingi, obserwacji YouTube, oraz polubienia strony na Facebook’u, gdzie informuję o wyprodukowaniu nowego wpisu 🙂

15 thoughts on “Bezpuchowa stylizacja z żelem Curlmelon!

  1. Piękny efekt! Pasują Ci soczyste odcienie pomadek 😉 Przekonałaś mnie. Użyłaś tu Cantu klasycznego czy awokado? Testowałaś awokado. Chce dorzucić aktywator do zamówienia ale nie wiem który lepiej sprawdzi się do średnioporowatych fal 2b/c 🤔

    1. Dziękuję 💜 Testowałam z Cantu Awokado w ostatniej stylizacji, jest fajny, ale chyba wolę klasyka 🙂

    2. Extra loki w każdej odsłonie.
      W krótszych włosach wyglądasz pięknie ( w mojej opinii lepiej ci w krótszych włosach), a mocniejszy makijaż to jest to!
      Dwa razy sprawdzałam, czy na zdjęciu w makijażu jesteś ty!🙂. Cudo!
      Szkoda, że Curlmelon w chwili obecnej jest niedostępny w sprzedaży.

      1. O wow, dziękuję, makijaż jedna potrafi czynić cuda 😀 Mam nadzieję, że żel szybko wróci na sklepową półkę <3

  2. Zamówiłam i nie mogę się doczekać 😇 Jestem bardzo ciekawa efektów na moich falach 2b. Jak również jestem bardzo podekscytowana kolejnymi nowościami jakie szykuje HTC w najbliższym czasie 🙈 PS. Świetnie Ci w krótszych włosach 😍

    1. Ale ekstra, podziel się koniecznie rezultatami, mam nadzieję, że żel sprawdzi się także u Ciebie, zapraszam także, do wzięcia udziału w zbliżającym się wyzwaniu na Instagramie jeśli oczywiście posiadasz na mim konto 🙂 Dziękuję, ale jakoś nie mogę się przyzwyczaić do takich krótasów 😀

      1. Pewnie, że wezmę udział!

        Na początku zawsze jest ciężko przyzwyczaić się do zmiany długości włosów, ale jeszcze trochę i zobaczysz wiele zalet 🥰 No i Mario! Spójrz w lustro! Są czaderskie 🤩

  3. Kolejna rzecz zapisana na liście do testowania 🙂
    Świadoma pielęgnację stosuje dopiero trzeci tydzień, szukam sławnej równowagi PEH, olejuje, raz sienpokusilam na laminowanie żelatyną (kolejne będzie galaretka) stosuje OMO z CG (co drugie mycie myje tylko odżywka, a tak to raczej lekkim szamponem w kostce, albo bananowym z Garniera, bo taki jeszcze mam do skończenia), ogarniam miskowanie, ugniatanie, plopping, odciskanie włosów w ręcznik papierowy… Tyle nowej wiedzy przez te naście dni, że czuje się jak na studiach 😂 a co nowy wpis, filmik czy post na grupie na FB to lista rzeczy, które będę chciała sprawdzić na moich wysokoporowatych (chyba) 2a/b (tak sądzę) włosach przetestować, rośnie w zastraszającym tempie…

    1. Oj tak, początki bywają trudne, tyle nowych słów i rytualów do przyswojenia, trzymam kciuki za wytrwałość i piękne efekty <3

  4. Pięknie sprawdza się na twoich włosach . Wyglądasz bosko. Szkoda że nie jest dostępny w UK . Na bank bym go zamówiła .

    1. Póki co dostępny jest tylko w sklepie Napieknewlosy, wiem, że wysyłają też do UK, ale aktualnie chyba wszystkie żele wykupione, mają wejść z powrotem do sprzedaży jakoś na jesień 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *