Pielęgnacja włosów

Jak bezboleśnie przejść z mycia szamponem na mycie odżywką i inne pytania o cg.

Problemy z przejściem na mycie cg

     Zauważyłam, że sporo osób chciałoby przejść na metodę curly girl (cg), ale nie do końca wie jak się za to zabrać. Podam Wam kilka trików które pomogą w takiej zmianie. Post ten będzie dosyć krótki, ale mam nadzieję, że komuś się przyda. Zaznaczam, że nie każdemu ta metoda będzie służyć, więc obserwujcie swoje włosy i skalp. Jeśli do końca nie wiecie na czym polega ta metoda, to zapraszam do zapoznania się z wpisem dotyczącym tego zagadnienia klikając tutaj. Tymczasem, poniżej macie kilka głównych problemów, z którymi się do mnie zwracaliście i propozycje rozwiązań.

PicsArt_07-29-05.18.03

  • Jednym z większych problemów osób, które chcą zacząć stosować metodę cg jest trudność w przestawieniu się z mycia szamponem na mycie odżywką. Brak piany może na początku denerwować i dawać uczucie niedomytych włosów. Niby wiadomo, że piana nie jest potrzebna do skutecznego mycia, ale nawyki nie pozwalają temu faktu dojść do głosu. Najlepszym sposobem na przyzwyczajenie się do bezpiany jest przechodzenie na cg stopniowo. Jeśli całe życie używaliście szamponu z SLS/SLES/ALES, lub innymi mocnymi detergentami i nigdy ich nie rozcieńczaliście to na początek możecie zacząć je spieniać w kubeczku lub pustej butelce. Wlewacie troszkę szamponu, dolewacie do tego wody, merdacie, wstrząsacie i powstałą pianą myjecie skalp. Taki sposób daje zupełnie inne uczucie mycia głowy, nie ma takiej gęstej piany, do której zapewne byliście  przyzwyczajeni podczas standardowego mycia. I to właśnie jest pierwszy krok w stronę cg. Kolejnym będzie przerzucenie się na szampony z delikatnymi detergentami, takimi jak np. firmy Eco Lab, Vianek, a jeśli uczula Was cocamidopropyl betaine to możecie spróbować szamponów od Anwen, które go nie posiadają. Szampony z delikatnymi detergentami również się pienią, ale mniej niż te z silnymi, dodatkowo nie drażnią tak skóry głowy. Te szampony również rozcieńczajcie w kubeczku, albo butelce i powstałą pianą myjcie głowę. Następnym krokiem do cg jest mieszanie w takim kubeczku porcji delikatnego szamponu i porcji odżywki (zgodnej z metodą cg, która ma docelowo służyć jako myjadło), do tego dodaje się wody, miksuje i myje sklap. Z każdym myciem należy zmniejszać ilość szamponu na rzecz odżywki, by w końcu dojść do etapu, w którym będziecie rozcieńczać samą odżywkę. Ja na tym etapie zaprzestałam, lubię myć głowę spienioną odżywką, bo wg mnie lepiej się pieni i lepiej domywa, jest także lżejsza dla skalpu. Jednak możecie brnąć w to dalej i zaprzestać spieniania odżywki, a po prostu nakładać ją na wilgotną głowę, masować i spłukać. Pamiętajcie, żeby obserwować skalp, bo nie każdemu każda odżywka pasuje, niektóre uczulają, podrażniają, powodują przetłuszczanie, wtedy warto przyjrzeć się składowi i potencjalnym podrażniaczom, oraz wybrać nową odżywkę do mycia.
  • Kłopot może także sprawiać dobór odpowiedniej odżywki do mycia. Tutaj niestety trzeba testować, nie ma remedium, ale odradzałabym korzystanie z takich odżywek, które zawierają Ichy MS. czyli np. Mrs Potters, Kallos, Vatika, gdyż mogą podrażnić.  Jeśli po przejściu na cg Wasz skalp się buntuje i zaczyna przetłuszczać to znak, że albo używacie zbyt emolientowej odżywki, albo wasza głowa w ogóle nie lubi odżywki, źle spłukujecie odżywkę, bądź nie stosujecie peelingów. Fale mogą być przeciążone ciągłym myciem odżywką, dlatego mogą od czasu do czasu potrzebować oczyszczenia delikatnym szamponem (więcej poczytacie o tym we wpisie poświęconemu podstawom cg). Do mycia można użyć także odżywki z alkoholem, nie zostaje ona długo na włosach, więc nie powinna ich przesuszyć, ale za to lepiej je domyje, np. Alterra z granatem. Jeśli testowaliście wiele odżywek i żadna się nie sprawdza, to znak, że cg nie jest dla Was i może warto wrócić do mycia szamponem. Niektórym upartym osobom znalezienie idealnej odżywki zajmuje kilka miesięcy i kiedy już na taką w końcu trafią, to nie wyobrażają sobie mycia bez niej, także warto próbować, ale też nie warto za długo się męczyć, jeśli widać, że metoda ewidentnie nie służy, a wręcz szkodzi. Są przecież ludzie, którzy mają problemy przy łagodnych szamponach i z ulgą wracają do rypaczy, które im służą 🙂

    Pro tip dla upartych: Jeśli chodzi o testowanie odżywek do mycia, to żeby sobie nie robić kuku, możecie testować jedną i jeśli widzicie, że Wam nie służy to zróbcie sobie przerwę na szampon, dopóki  skalp nie wróci do normy i dopiero wtedy zacznijcie testowanie nowej odżywki, żeby w razie czego nie zrobić sobie większego kuku jeszcze jedną odżywką, która być może też Wam nie posłuży.

  • Kolejne wątpliwości mają osoby, które wcześniej stosowały metodę OMO, gdzie jak wiadomo pierwsze O to odżywka,  maska albo olej, M to łagodny szampon, a drugie O to odżywka lub maska, najczęściej emolientowa by domknąć pielęgnację. Takie osoby często się pytają, czy nadal mogą w taki sposób nakładać odżywki, co by dawało OOO, czyli odżywkę przed myciem, odżywkę myjącą i odżywkę po myciu. Odpowiedź brzmi: oczywiście, że mogą.  Sama czasami stosuję metodę OOOOOO czyli sześciu O 😀 Pierwsze O to olej drugie O to odżywka emulgująca, którą spłukuję, trzecie O to maska, czwarte O to odżywka myjąca, piąte O to odżywka po myciu, którą spłukuję, szóste to odżywka bez spłukiwania. Już nie mam potrzeby robić często aż tak intensywnych włosingów, bo porowatość mi się zmiejszyła, ale chcę Wam dać sygnał, że we włosingu ogranicza tylko wyobrażnia. Sami musicie potestować ile O zniosą wasze włosy, po jak wielu będą już przeciążone. Znam włosy, które stosują tylko dwa O, odżywkę myjącą i maskę. Znam też cienkie niskopory, które łatwo przeciążyć i ciężkie odżywcze maski stosują przed odżywką myjącą. Są też i takie włosy, którym wystarczy jedno O,  bo inaczej miałuby oklap. Obserwujcie i testujcie.
  • Spotkałam także osoby, które mają wątpliwości co do wcierek z alkoholem, otóż, jak najbardziej są one zgodne z metodą (jeśli nie mają silikonów itd), nie musicie z nich rezygnować. Lorraine Massey w swojej książce zakazuje alkoholów wyłącznie w stylizatorach, nic nie mówi o odżywkach (choć jeśli alko jest wysoko w składzie to używanie takiej odżywki mija się z celem), a tym bardziej o wcierkach. Wcierki głównie lądują na skalpie, a z niego pod wpływem ciepła i tak alkohol szybko paruje.

     To chyba tyle jeśli chodzi o rady, skupiłam się na tym, o co głównie mnie pytacie, mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości i coś doradziłam, jakby co to pytajcie, może coś się jeszcze dopisze 😉

     Stosujecie metodę cg, czy też OMO? Macie może jakieś rady dla raczkujących w tej metodzie i podzielilibyście się? 🙂

 

     Zapraszam także do obserwacji mojego konta na Instagramie, gdzie czasami pokazuję swoje włosingi, oraz polubienia strony na Facebook’u, gdzie informuję o wyprodukowaniu nowego wpisu 🙂

 

 

 

3 thoughts on “Jak bezboleśnie przejść z mycia szamponem na mycie odżywką i inne pytania o cg.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *