Bez kategorii · Pielęgnacja włosów

Not Your Mother’s, Beach Babe Texturizing Cream.

Not Your Mothers

     Not Your Mothers (NYM) to znana marka wśród zagranicznych kręconowłosych, dużą popularnością cieszą się jej odżywki z serii Naturals, ponieważ mają dobre składy i służą za świetne myjadła. Firma zajmuje się produkcją kosmetyków do każdego rodzaju włosów, jej celem jest stworzenie produktów przystępnych cenowo o jakości profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich. Wszystkie produkty są bezglutenowe, większość jest także wegańska (oprócz Knotty to Nice Conditioning Detangler, Way to Grow Leave-In Conditioner i Double Take Dry Finish Texture Spray, które mają keratynę). Marka twierdzi, że kosmetyki nie są testowane na zwierzakach, co zresztą potwierdza króliczek, który widnieje na opakowaniach. Linia Naturals zawiera aż 98% substancji pochodzenia naturalnego, nie zawiera siarczanów, parabenów, ftalanów, barwników. Firma pochodzi z USA i tam też głównie sprzedaje swoje produkty, choć uwaga, Islandia, gdzie mieszkam, jest jednym z nielicznych krajów, gdzie także można je spotkać, choć niestety te o które mi chodziło musiałam sprowadzać ze Stanów.

DSC_2553_mh1555021429968

Beach Babe Texturizing Cream

     Krem został stworzony dla tych, którzy szukają plażowego looku bez konieczności wyjazdu nad morze. Efetem użycia mają być utrwalone, piękne, potargane przez nadmorską bryzę fale o matowym wykończeniu. Produkt można stosować solo, albo w połączeniu z innymi produktami, podobno dobrze podbija działanie  Beach Babe Texturizing Sea Salt Spray.

DSC_1304_mh1554992307143

  • Wygląd: Biała mała tubka z niebieskimi napisami. Łatwo wydobyć z niej produkt.
  • Zapach: Przyjemny, odświeżający z nutką nienahalnego kokosa i czuć jakby krem drogeryjny do twarzy, zawierający w sobie ekstrakty z alg.
  • Konsystencja: Zbita, dosyć gęstawa, mleczny ciągnący się żelokrem (bardziej w stronę żelu), dosyć lepki, przez co należy go nakładać na ociekające wodą włosy, średnio wydajny, ale może dlatego, bo mam długie włosy, a opakowanie jest stosunkowo małe.
  • Skład: Nie jest najlepszy jakościowo, ma parabeny, pegi, jednak trzymamy go krótko na skórze podczas aplikacji, dlatego nie przejmuję się tym. Bardziej ubolewam nad obecnością alkoholu etylowego, nawet nie nad samą obecnością, co nad tym, że jest wysoko w składzie. Myślę, że jest on po to, żeby dać efekt fal uzyskanych po soli, po wyjściu z morza czy oceanu. Sól ma działanie wysuszające i alkohol też takie ma. Oczywiście alkohol szybko odparowuje, ale wrażliwsze włosy już po jedym razie z takim kosmetykiem mogą potrzebować solidnego odżywienia. W składzie znajdą się także humektanty, które mają wyrównac trochę przesusz. Są także polimery pełniące funkcję utrwalającą fryzurę oraz funkcję emoliencyjną. Nie ma protein, ewentualnie jakieś śladowe ilości w wyciągu z alg. Produkt nie jest zgodny z cg ze względu na obecność alkoholu, ale zmyje się odżywką.

Water- woda

Polyacrylate-2 Crosspolymer- stylizujący polimer, nadaje blask, miękkosć włosom, nie kruszy się

Propylene Glycol– substancja higroskopijna, ułatwia przejście składników aktywnych wgłąb skóry, nawilża, nośnik substancji nierozpuszczalnych w wodzie

Ethanol- alkohol etylowy, świetny rozpuszczalnik, substrancja ułatwiająca przejście skłądnikom aktywnym wgłąb skóry, konserwuje, dezynfekuje, odtłuszcza, tonizuje, w dużej ilości może wysuszyć skórę i włosy

Aminomethyl Propanol- stabilizator pH

Ethylhexyl Palmitate– emolient tłusty, robi powłokę wokół skóry i włosów, substancja renatłuszczająca w produktach myjących, lepiszcze, używany jako organiczny zamiennik silikonów

Macrocystis Pyrifera (Kelp) Extract– wyciąg z wielkomorszczynu, substancja żelująca, łagodząca, antyseptyczna, z racji tworzenia żelu uważam za humektant

Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer- substancja żelująca, wygładzająca, zagęstnik

Peg-90m– humektant, stabilizator emulsji, rozpuszczalnik

Fragrance- perfumy, substancje zapachowe

Diazolidinyl Urea- konserwant

Iodopropynyl Butylcarbamate- konserwant

Propylparaben- konserwant

Methylparaben- konserwant

Humektanty Emolienty Proteiny Wyciągi roślinne

DSC_1305_mh1554992384397

Działanie

     Nakładałam go najczęściej po myciu peh, gdzie olejowałam włosy na jakiś nawilżający podkład, żeby zniwelować ewentualne wysuszenie po alkoholu. Po użyciu stylizatora było czuć usztywnienie i matowość charakterystyczne po użyciu soli na włosach. Ogólnie stosowałam ten żelokrem jako krem pod żel np. pod Syossa i to był zły pomysł, bo fryzura była twarda, ale już nałożony pod Kinky Curly dawał fajne efekty. Solo także dobrze się sprawował, jednak warunkiem good hair day była bogata pielegnacja przed, oraz dobra odżywka b/s. Polubiłam ten kosmetyk, jednak z racji składu, nie  pozwalałam sobie na niego za często, używałam głównie na większe wyjścia, bo potrafił zrobić efekt wow. Osobom z suchymi włosami, wyskoporowatymi, zniszczonymi zalecałabym stosować go z ostrożnością.

Efekty

     Niestety ze zdjęć efektów została tylko jedna sesja, bo resztę fotek straciłam w awarii telefonu. Ostatnie zdjęcie zawiera głupią twarz i słabą jakość, bo jest to screen z filmiku :p Zrobiłam wtedy olejowanie olejem lnianym na podkład z wody różanej, włosy umyłam różową odżywką NYM, następnie dałam maskę Anwen do średnioporów, jako b/s ociupinkę Cantu Aktywatora, następnie dosyć sporo tego żelokremu, na sam koniec kapeczkę Syossa (naprawdę kapeczkę, bo inaczej byłby przesusz). Włosy czesałam Denmanem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *