Bez kategorii · Pielęgnacja włosów

Olejowanie włosów od A do Z.

Czym jest olejowanie i czemu ono służy?

     Olejowanie to jeden z głównych filarów dbania o włosy bez względu na skręt, porowatość, gęstość i grubość (choć są ekstremalne niskopory, które sobie odpuszczają). Tradycję olejowania włosów zawdzięczamy w dużej mierze krajom Wschodu, głównie Indiom. Na pewno wielu z Was zwróciło uwagę na to, że sporo Hindusek ma długie i lśniące włosy. Ich piękno zawdzięczają właśnie m. in. zabiegowi olejowania. Nie polega on na niczym innym jak na nałożeniu oleju na włosy. Olej można zaaplikować na różne partie włosów, od skalpu, aż po końcówki, przed myciem, lub też po nim. Istnieje kilka metod olejowania, jednak w tym poście skupię się głównie na olejowaniu włosów na długości (olejowaniu skalpu poświęce inny post). Nakładanie oleju na włosy wzmacnia je, uelastycznia, nadaje blask i chroni przed czynnikami zewnętrzymi, włosom kręconym podbija także skręt i niweluje puch. Filmik w tym temacie możecie zobaczyć na moim kanale klikając tutaj.

Oleje

     Najpierw przybliżę Wam czym są oleje, jakie mają właściwości, byście później mogli świadomie je dobierać do potrzeb waszych włosów.

     Oleje mają różne pochodzenie, wyróżniamy roślinne, zwierzęce, syntetyczne i mineralne. W olejowaniu głównie wykorzystuje się te roślinne.

     Oleje roślinne są pozyskiwane z różnych części roślin, takich jak korzenie, liście, owoce i pestki. Są to tłuszcze składające się głównie z triacylogriceroli wraz z innymi substancjami rozpuszczalnymi w tłuszczach, takimi jak woski, witaminy A, D, E, K, wolne kwasy tłuszczowe, minerały, czy też barwniki typu chlorofile, karotenoidy. Oleje rafinowane w procesie rafinacji pozbawiane są tych dodatkowych składników, przez co tracą także smak, zapach, oraz kolor. W zamian dodawane są do nich antyoksydanty, dzięki którym ich ważność się wydłuża (jełczeją później niż te same oleje nierafinowane). Proces rafinacji nie wpływa w dużej mierze na olejowanie włosów, za to ma spory wpływ na użycie w kuchni, czy pielęgnacji ciała.

     Oleje roślinne różnią się między sobą proporcją zawartości poszczególnych kwasów tłuszczowych, te propocje determinują ich właściowości. Oleje które zawierają powyżej 50% kwasów wielonienasyconych zaliczają się do olejów suchych, na powietrzu, pod wpływem promieni UV polimeryzują tworząc twardą warstewkę. Takie oleje zachowują swoje właściwości przez okres około 3-4 miesięcy. Oleje półschnące zawierają 20%-49% kwasów nienasyconych, ich ważność to 4-6 miesięcy. Oleje nieschnące zawierają do 19% kwasów nienasyconych i utrzymują ważność przez 6-8 miesięcy. Oczywiście ten czas jest orientacyjny, mi się zdarzyło używać oleju pół roku po terminie i było okej (aczkolwiek na twarz już takiego bym nie położyła). Oleje dzielą się także na ciekłe np. olej słonecznikowy, sojowy, lniany, oraz stałe, np. olej kokosowy, jojoba, masło kakaowe, masło shea.

     Oleje roślinne zawierają w sobie różne kwasy tłuszczowe. We włosowym świecie będzie Was interesował podział kwasów ze względu na obecność i ilość wiązań nienasyconych i tak wyróżniamy:

  • Kwasy nasycone, które nie zawierają podwójnych wiązań między atomami węgla w cząsteczce, zazwyczaj są białawymi ciałami stałymi, często występują w tłuszczach zwierzęcych, jednak spotkać je można także w roślinnych. Przykłady: kwas palmitynowy, stearynowy, mirystynowy, arachidowy, laurynowy, masłowy.
  • Kwasy nienasycone, które w swojej strukturze zawierają wiązania podwójne między cząsteczkami węgla, najczęściej występują w postaci bezbarwnej cieczy. Te w zależności od ilości wiązań nienasyconych dzielą się na:

-Jednonienasycone mające tylko jedno wiązanie podwójne, np. kwas oleinowy, erukowy (omega-9), palmkitoleinowy (omega-7).

-Kwasy wielonienasycone, mające więcej niż jedno wiązanie podwójne, np. kwas, α-linolenowy (omega-3), arachidonowy, linolowy (omega-6). Pamiętajcie, że czasami pod nazwą “omega-nr” występuje klika kwasów z danej grupy.

Jak dobrać olej do włosów?

     Olej dobiera się do porowatości włosów. Jeśli nie wiecie jaką macie, to polecam zrobić test na stronie Hairy Tail Cosmetics, lub na stronie Anwen. Poniżej znajdziecie listę zalecanych olejów do poszczególnych porowatości, jednak weźcie pod uwagę to, że są to tylko propozycje i czasami może się zdarzyć, że włosom niskoporowatym świetnie sprawdzi się olej polecany wysokoporom i na odwrót. Warto też testować różne mieszanki, bo czasami jakiś olej nie sprawdzi się solo, ale w towarzystwie innych olejów sprawi cuda na waszych włosach. Przykładem takiej gotowej mieszanki jest np. olej Jessi Curl, który łączy w sobie trzy oleje, z czego każdy polecany jest do innej porowatości (klik). W takiej mieszankowej wersji włosy wysokoporowate mogą sobie od czasu do czasu przemycić olej kokosowy, warto próbować, bo ma on małe cząsteczki i regeneruje włosy od środka. Wiedząc jakie oleje Wam służą, bądź nie, możecie wybierać kosmetyki z ich zawartością i w drugą stronę, jeśli jakiś olej Wam nie służy i zobaczycie go w odżywce, która Wam się nie sprawdziła, to będziecie wiedzieć dlaczego.

  • Oleje i masła dla włosów niskoporowatych- nazywane także olejami wnikającymi, składają się głównie z kwasów nasyconych, o małych cząteczkach. Przykłady:

-olej kokosowy

-olej monoi

-masło tacuma

-olej babassu

-masło murumuru

-olej palmowy

-masło shea

-masło kakaowe

-masło mango

-masło cupulacu

  • Oleje dla włosów średnioporowatych- tutaj królować będą tzw. oleje półwnikające z przewagą kwasów jednonienasyconych. Przykłady:

-olej z orzechów laskowych

-olej awokado

-oliwa z oliwek

-olej makadamia

-olej tsubaki

-olej z pestek moreli

-olej ryżowy

-olej arachidowy

-olej tamanu

-olej pracaxi

-olej z nasion baobabu

-olej kameliowy

  • Oleje do wysokoporów-  tutaj prym wiodą oleje tzw. niewnikające, które zawierają w sobie w dużej mierze kwasy wielonienasycone. Przykłady:

-olej z kiełków pszenicy

-olej z pestek winogron

-olej sojowy

-olej z wiesiołka

-olej z pestek malin

-olej z amarantusa

-olej z pestek dyni

-olej z nasion bawełny

-olej z orzechów włoskich

-olej z ogórecznika

-olej konopny

-olej lniany

-olej brokułowy

     Powyższy podział jest świetny dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z olejowaniem, jeśli jednak chcecie bardziej szczegółowo panować nad dobieraniem olejów to koniecznie zapoznajcie się z kolejnym punktem.

Dokładny podział olejów ze względu na zawartość kwasów tłuszczowych

     Aby lepiej dobierać oleje do swoich włosów warto wiedzieć jaką mają dokładną zawartość poszczególnych kwasów tłuszczowych. Wtedy przestaniecie się dziwić dlaczego jeden z olejów do średnioporów świetnie Wam się sprawdza, a drugi już niekoniecznie. Cudowne i bardzo przydatne tabelki z takim podziałem przygotowała olejowa specjalistka Kasia Na Fali. Spójrzcie na tabelkę poniżej, macie w niej ładnie wypisane oleje, oraz procentową zawartość poszczególnych kwasów tłuszczowych w nich zawartych. I tak np. okazało się, że służą Wam oleje z przewagą kwasów omega-9, bardzo polubliście się z olejem z orzechów laskowych, więc postanawiacie przestestować olej awokado, bo z tabelki wynika, że również jest bogaty w omega-9, okazuje się jednak, że niezbyt Wam przypasował. Zaczynacie się zastanawiać dlaczego, więc patrzycie jeszcze raz w tabelkę, no i okazuje się, że olej awokado ma dużo kwasów nasyconych, za którymi wasze włosy już niezbyt przepadają. Takim sposobem bardziej świadomie możecie wybierać i unikać poszczególnych olejów. Więcej tabelek, wraz ze świetnymi opisami znajdziecie na stronie Kasi klikając tutaj, tutaj, oraz tutaj. Jeśli Katarzyna nie zdąży zaktualizować swoich tabelek i jakiegoś oleju, którym akurat się interesujecie nie ma w nich zawartego, to zawsze możecie poszukać takiego kwasowego składu na stronach z półproduktami typu zrobsobiekrem.pl, mazidla.com, ecospa.pl itp. Jeśli chodzi o bloga Kasi, to polecam także wpis o tym, dlaczego olej kokosowy słabo sprawdza się na wysokoporach, podczas gdy masło shea działa już na nich dobrze, choć oba polecane są dla niskoporów.

Sposoby olejowania włosów

     Jest kilka metod olejowania włosów na długości. Ilość nakładanego oleju powinna wynosić maksymalnie 2-3 łyżki stołowe (ja zazwyczaj nakładam 1,5 łyzki), choć oczywiście jeśli macie mocno porowate włosy, to i ilość potrzebnego oleju się zwiększy, słuchajcie włosów. Wiem, że początkujący włosomaniacy mają tendencję do przesady w tym temacie, jednak z czasem zobaczycie, że szklanka oleju na włosach to jednak przesada 😀

  • Olejowanie na sucho: Polega na nałożeniu oleju na suche włosy. Warto najpierw rozetrzeć go w rękach, albo włożyć do łaźni wodnej, wtedy się upłynnia i lepiej aplikuje. Olejowanie na sucho polecam włosom zdrowym, które są nawilżone z natury, czyli niskoporom i niektórym średnioporom. Włosom wysokoporowatym odradzałabym tę metodę, bo takie włosy są suche z natury i olej może spotęgować to wrażenie, chociaż oczywiście regułą to nie jest, warto próbować i się uczyć swoich włosów.
  • Olejowanie na wodę: W tej metodzie spryskujecie najpierw włosy wodą z atomizera, możecie także po prostu zmoczyć je pod prysznicem, stopień mokrości zależy od upodobań waszego włosia. Metoda w działaniu jest podobna do metody na sucho, jednak woda nadaje lekki poślizg włosom, co ułatwia rozprowadzenie oleju.
  • Olejowanie na podkład: Na suche, zwilżone, albo mokre włosy nakładacie podkład, a następnie na ten podkład aplikujecie olej. Najczęściej za podkład służą odżywki humektantowe, wtedy olej zamyka nawilżenie we włosie (bo olej to emolient- równowaga peh). Taki sposób olejowania jest zalecany wysokoporom, odżywka pomaga rozprowadzić olejej równomiernie i bez przesuszenia. Za humektantowy podkład mogą służyć także różne półprodukty, typu glutek lniany, kwas hialuronowy, pantenol, żel aloesowy. Półprodukty możecie rozcieńczyć w wodzie, przelać do atomizera i za pomocą mgiełki aplikować je na włosy. Zasada mówi, że podkład powinien być humektantowy, ale wielu osobom sprawdza się także podkład proteinowy, czy też emolientowy, testujcie. Wg zasady powinno się także nakładać olej na podkład, ale możecie spróbować zamienić kolejność, może da Wam to inny efekt 🙂
  • Olejowanie odżywkowe: Mieszacie w miseczce, lub na dłoni odżywkę i olej razem i taki miks aplikujecie na włosy. Metoda może być przydatna dla osób, które mają problem z dokładnym zmyciem oleju. W odżywce są emulgatory, które pomagaą zmyć olej z włosów i w takim miksie mają szansę na efektywniejsze działanie.
  • Olejowanie “na rosołek”: Do miski wlewacie wodę i odpowiednią ilość oleju, kropelki oleju unoszące się na powierzni wody wyglądają jak oczka w rosole. Wody musi być tyle, żebyście swobodnie mogli zamoczyć w niej długość włosów, którą zamierzacie olejować. No i moczycie włosy w tym rosole. Sposób jest dobry dla osób, które potrzebują większej ilości oleju na końcówkach ze względu na np. większe zniszczenia w tym rejonie, gdyż olej osadza się tam w największej ilości. Możecie stuningować takie olejowanie za pomocą odrobinki dolanej do miski odżwyki. Metoda powinna być fajna dla włosów cienkich i przyklapłych.
  • Olejowanie po myciu: Na suche lub wilgotne włosy po myciu nakładacie kropelkę (małą ilość) roztartego w dłoniach oleju dla zabezpieczenia końcówek, czy też całych włosów na długości. Takie olejowanie ma wymiar ochronny przed czynnikami zewnętrznymi, organicza także puszenie, wygładza.

    Czas olejowania jest różny w zależności od metody. Jeśli olejujecie na sucho to taki olej możecie trzymać na włosach nawet 24h, jak nie dłużej. Olejowanie na odżywkę zalecałabym trzymać krócej, najlepiej do 30 min., choć wiem, że są osoby, którym i dwie godziny to za mało. Częstotliwość olejowania także jest różna, włosy wysokoporowate mogą olejować co mycie, podczas gdy niskoporowate dużo rzadziej, olejowanie co mycie mogłoby powodować u nich przyklap. Zdarza się też tak, że na początku włosy mają większą porowatość i wtedy olejuje się je co mycie, ale po jakimś czasie świadomej pielęgnacji stają się zdrowsze, mniej porowate i wtedy trzeba trochę przystopować z olejowaniem, a czasami nawet zmienić olej na taki do niższej porowatości. Włosy przed olejowaniem nie muszą być czyste. Olej nałożony na brudne, kilkudniowe włosy działa, przed olejowaniem nie musicie specjalnie myć włosów, chyba, że czujecie, że są naprawdę baaardzo brudne.

Zmywanie oleju z włosów

     Olej dobrze zmyć odżywką, bo zawiera ona emulgatory, delikatne detergenty. Emulgatory jedną częścią cząteczki łączą się z olejem, a drugą z wodą, dzięki czemu olej spływa wraz z wodą z włosów. Odżywkę emulgującą nakłada się na naolejowane włosy na jakieś 5-10 min. przed myciem (choć mi wystarczy minuta, dlatego eksperymentujcie z czasem). Następnie standardowo myje się głowę szamponem. Są też osoby, które nie emulgują oleju, tylko zmywają go od razu szamponem, tak też można, jednak nie u wszystkich się to sprawdza. Odżywki używane do emulgowania wliczają się do peh, choć to też zależy, jak bardzo wasze włosy sa wrażliwe na skłaniki w nich występujące i jak długo zostają na włosach, ale jeśli emulgujecie olej odżywką humektantową przez 10 min., to w niektórych przypadkach możecie doprowadzić do przenawilżenia włosów. Z tego względu, jeśli olejujecie często włosy, to warto żonglować peh- ami odżywek do emugowania, raz dać emolientową, raz proteinową, w zależności od potrzeb włosów.

Olejowanie a blond

     Wiele blondynek i blondynów martwi się, że olejowanie zżółci, przyciemni ich blond. Ich obawy są niestety słuszne, jak już wspomniałam wyżej, oleje często mają w sobie dodatki typu karotenoidy, czy chlorofile, wszystkie one są naturalnymi barwnikami, które mogą lekko zmienić barwę włosa. Przykładami olejów, których warto unikać przy blondzie będzie np. zielony olej konopny, albo brunatny olej rycynowy. Polecić mogę prawie przezroczyte oleje, takie jak olej z krokosza i olej abisyński. W sprawie tego punktu radziłam się dwóch blondyn, które mają jasne rozjaśniane włosy- Curly Madeleine i Anety Mazurek. Obie, mimo wady olejowania jaką jest przyciemnienie, z olejowania nie rezygnują, bo wiedzą, że jest ono istotne dla zdrowia ich włosów. Efekt zażółcenia można niwelować płukankami ochładzającymi. Ja jeszcze mam takie przemyślenia, że może warto zainwestować w oleje rafinowane, są one pozbawione, zapachu, smaku i koloru, więc może nie będą barwić, albo będą to robić w mniejszym stopniu, niż takie oleje zimnotłoczone. Pamiętajcie także, że przyciemniać może sama pielęgnacja, bo obniża się porowatość, łuska bardziej przylega do kory włosa, przepuszcza mniej światła, przez co wydaje się ciemniejsza.

Podsumowanie

     Olejowanie to bardzo ważna część rytyny dbania o włosy, kluczowe jest dobranie odpowiedniego oleju i metody olejowania. Mimo, że zabieg ten służy 99% włosomaniaków, zawsze znajdzie się ktoś, komu może on nieodpowiadać, dlatego zawsze wszystko trzeba sprawdzić na swoich włosach i podążać za ich głosem, a nie trendami.

QUIZ

     Przygotowałam dla Was na koniec mały quiz włosowy dotyczący olejowania, możecie w nim sprawdzić swoją wiedzę klikając tutaj 🙂

     Zapraszam także do obserwacji mojego konta na Instagramie, gdzie czasami pokazuję swoje włosingi, obserwacji YouTube, oraz polubienia strony na Facebook’u, gdzie informuję o wyprodukowaniu nowego wpisu 🙂

     Informacje czerpałam: klik, klik, klik, klik, klik, klik, klik no i z wyżej już podlinkowanych wpisów bogini olejów,  Kasi na Fali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *