Bez kategorii · Pielęgnacja włosów

Stylizacja na pomarańczowo, czyli słów kilka o Ecolsay Orange Marmalade.

Ecoslay

     Firma założona w 2015 r. przez czwórkę przyjaciół. Marka zaczęła swoją działalność jako mała domowa manufaktura i do dziś kosmetyki są robione w kuchni u jednej z założycielek. W ofercie można znaleźć odżywki, myjadła, stylizatory, oraz gadżety. Firma stara się być ekologiczna, używa tylko naturalnych składników. Podejrzewam, że może być cruelty free, gdyż domowe małe firmy raczej nie zlecają testów na zwierzętach.

Orange Marmalade

     W stu procentach naturalna formuła stworzona po to, by ujarzmić niesforne włosy i mocno trzymać skręt. Lekka konsystencja chroni przed puchem i nadaje połysk.

  • Wygląd: Półprzezroczysta mleczna, plastikowa butelka z aplikatorem w postaci pompki. Na białej banderoli są pomarańczowe wzorki przypominające zdobienia na babcinych przetworach świetnie oddając klimat firmy.
  • Zapach: Naturalnie pomarańczowy, wpisuje się w świąteczne nuty, więc bardzo na czasie 😀
  • Konsystencja: Podobna do glutka owsianego (klik). Podczas nakładania glutkowate grudki przeciskają się między palcami utrudniając aplikację, dlatego brałam poszczególne pasma i  fragmentami całą długość ściskałam dłonią w której nałożona była marmolada. Trzeba było uważać, żeby nic nie spadło, bo żal, bo nietanio.
  • Skład: Przenaturalny i przehumektantowy. Olejek ze słodkiej pomarańczy w minimalnej ilości, nie powinien przesuszać, ale nigdy nie wiadomo.

Flaxseed extract– ekstrakt z lnu, nawilża, wygładza, daje włosom poślizg

Agave nectar extract– syrop z agawy, zawiera sporo cukrów, humektant, ma lepką, ciągnącą konsystencję sprawdzającą się jako dodatek do odżywek, czy też stylizatorów

Pectin– pektyny, cukry, nadają żelową konsystencję, nawilżają, po wyschnięciu utrwalają skręt

Aloe Vera juice– sok z miąższu liści aloesu, koi podrażnienia, czasami wręcz leczy drobne ranki, wypryski, nawilża, humektant, stosowany solo może przesuszyć, ściągać, niektórych kwas salicylowy znajdujący się w soku może podrażniać

Marshmallow Root extract– ekstrakt z korzenia prawoślazu, posiada substancje łagodzące podrażnienia, o działaniu antyseptycznym, ochronnym,przeciwzapalnym, humektant, tworzy śluz z właściwościami stylizującymi

Vitamin E-  witamina E, przeciwutleniacz, konserwant, substancja ochronna, przeciwstarzeniowa, łagodząca, konserwant

Xanthan Gum– guma ksantanowa, emulgator, używany także do stylizacji fryzur, utrwalacz

Optiphen Plus- konserwant, mieszanka kwasu sorbowego, fenoksyetanolu i emolientu Caprylyl Glycol

Sweet Orange Essential Oil- olejek eteryczny z owoców słodkiej pomarańczy

Humektanty Emolienty Proteiny Wyciągi roślinne

  • Działanie: Podczas nakładania żel sprawia wrażenie, że będzie słabo utrwalał i nie zostawi sucharków, jednak niech Was to nie zwiedzie. Sucharki powstałe z marmolady są naprawdę twarde, porównywalne do tych, które występują po glutku lnianym. Żel mocno humektantowy, także po fajnym zdefiniowaniu po czasie może wystąpić puch, w odpowiednim połączeniu można uzyskać efekt ładnej objętości, czyli podobnie jak z glutkiem lnianym. 

Efekty

      Na początku postanowiłam użyć marmoladę solo, gdyż z tego co pamiętam glutek z siemiania kiedyś tak mi właśnie służył i byłam ciekawa jak ten się sprawdzi. Włosy naolejowałam olejem z nasion baobabu od Anwen, następnie umyłam głowę szamponem Anwen do wrażliwej skóry głowy, później poszła Proteinowa Magnolia, po spłukaniu dałam Cantu Aktywator i żel Ecoslay. Włosy ładnie definiowane, od samej góry, co nieczęsto się u mnie zdarza. Ładna objętość, ale czułam za małe utrwalenie, mam za ciężkie włosy.

     W kolejnej próbie dodałam kapkę Syossa Men Power Hold na sam koniec, aby wzmocnić skręt powstały po marmoladzie. Włosy olejowałam olejem z nasion baobabu, następnie umyłam je Cantu co-wash (klik). Na włosy nałożyłam odżywkę Garnier Ultimate Blends The Daily Nourisher, spłukałam i pielęgnację zamknęłam Anwen Emolientowym Irysem. Do stylizacji użyłam ociupinkę Cantu Aktywatora, dużą ilość marmolady i ociupinkę Syossa. No tutaj wyszło super 🙂

     Nie wiem czy działanie jest warte ceny, podobne efekty uzyskuję po glutku lnianym, który jest znacznie tańszy. Na dobrą sprawę, kosmetyk jest naturalny i można na własną rękę stworzyć podobną recepturę. Z drugiej strony nienajtańszy żel Kinky Curly (klik) też można zrobić samemu, jednak nikomu się nie chce i ludzie wolą kupić 😀  Na końcu jeszcze dodam, że żel jest ważny do 9 miesięcy, jeśli przebywa w chłodnym i zacienionym miejscu, a najlepiej w lodóce dla przedłużenia trwalości.

     Skusicie się na marmoladkę? Myślicie, że jest warta swojej ceny? 🙂 Jeśli chcecie spróbować to tutaj znajdziecie małą pojemność akurat do testów 🙂

 

   Zapraszam także do obserwacji mojego konta na Instagramie, gdzie czasami pokazuję swoje włosingi, oraz polubienia strony na Facebook’u, gdzie informuję o wyprodukowaniu nowego wpisu 🙂

6 thoughts on “Stylizacja na pomarańczowo, czyli słów kilka o Ecolsay Orange Marmalade.

  1. Witaj. Patrzę na skład i w zasadzie to mam wszystko…ekstrakt z lub to chyba nasz kochany glutek ekstrakt z prawoslazu też da się zrobić jak głupka. Sok z aloesu-mam i sok i żel. Pektyny i syrop z agawy mam…konserwanty mam tylko inny bo mam lemucidal Eco….tylko proporcje…jeśli coś byś odpowiedziała w sprawie proporcji to zrobiłabym i wysłała Ci do testów. Własne kosmetyki ( mydla kremy szampony pasty do zębów itd)robię już ponad 10 lat więc jakieś pojęcie mam. To jak myślisz-stworzymy coś wspólnie?

    1. O jej…Ale mi telefon pozmienial słowa…Z glutka zrobil głupka…Z lnu zrobi l lub…O jej… mam nadzieję że się odczytasz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *