Bez kategorii · Pielęgnacja włosów

Stylizatory, a równowaga peh.

Równowaga peh przy stosowaniu stylizatorów

     Większość włosomaniaków rozumie ideę utrzymania równowagi peh na włosach w kontekście odżywek i masek (klik), jednak całkiem spora część, zwłaszcza początkujących osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że ta równowaga dotyczy także stylizatorów. One również potrafią być humektantowe (h), proteinowe (p), albo emolientowe (e), oczywiście, tak jak w przypadku odżywek występują też kombinacje typu eh, ep, hp, peh. Tak więc jeśli stylizujecie swoje włosy, to podczas mycia musicie wziąć pod uwagę peh nie tylko masek, ale także stylizatorów i traktować to jako myciową całość. Nie powinno się używać co mycie tego samego stylizatora, ponieważ może to doprowadzić do zaburzenia równowagi peh na włosach (oczywiście są wyjątki, Syossa mogę stosować niemal co mycie, ogólnie stylizatory bazujące głównie na polimerach są raczej bezpieczne pod tym względem, tak samo jakieś suche włosy nie muszą mieć nic przeciwko stosowaniu glutka lnianego co mycie).

DSC_1245_mh1550663199301

Skutki używania bez przerwy jednego stylizatora

     Używając bez przerwy tego samego stylizatora można doprowadzić do zaburzenia równowagi peh, np.:

  • Włosy można przeproteinować używając co mycie żelu Deva Curl Ultra Defining Gel (klik), włosy staną się szorstkie, sztywne i spuszone.
  • Włosy można przenawilżyć stosując do stylizacji tylko glutka lnianego lub żelu Kinky Curly (klik), włosy po takim traktowaniu będą rozciągliwe, gumowe i spuszone.
  • Włosy można przetłuścić używając zawsze Boots krem do loków, choć przeemolientowanie spośród tych trzech zdarza się najrzadziej, bo w piramidzie żywieniowej włosa znajdują się na samej górze 🙂 Po przeemolientowaniu włosy staną się oklapłe, bez życia, postrączkowane a w ekstremalnych przypadkach będą wyglądać na przetłuszczone.

Podział stylizatorów pod względem peh

     Poniżej podałam przykłady kilku stylizatorów z różnym dominującym peh. Pamiętajcie jednak, że jest to kwestia indywidualna i wasze włosy mogą na nie inaczej reagować. Na przykład taki glutek owsiany (klik) jest mocnym humektantem, ale także ma całkiem sporo protein i wasze włosy mogą bardziej reagować na proteiny, niż na humektanty w nim zawarte. Jeśli chodzi o przykłady emolientowe, to niektóre przykłady nie są do końca takie typowe, bo za emolienty w nich wzięłam substancje zwane polimerami, pod pewnymi względami mają one podobne działanie do emolientów (tworzą wokół włosa otoczkę, barierę, zapobiegają odparowaniu wilgoci z włosa, definiują), a dodatkowo utrwalają skręt.

  • Humektantowe: Żel z siemienia lnianego, żel z płatków owsianych; Kinky-Curly Curling Custard (klik); Shea Moisture Coconut&Hibiscus Curling Gel Souffle (klik)
  • Proteinowe: DevaCurl, Ultra Defining Gel (klik); Bounce Curl, Light Creme Gel
  • Emolientowe: Tigi Catwalk Curlesque; Boots, krem do loków; Cantu aktywator

Ułożenie planu mycia ze stylizatorami

    Podczas każdego mycia zaplanujcie sobie jakiego stylizatora będziecie używać i przypomnijcie sobie także jakie były poprzednie mycia, żeby wszystko się ze sobą ładnie zgrało pod względem peh. Wiedząc jak wasze włosy reagują na dane składniki możecie nimi balansować, aby otrzymać wymarzony efekt. Jeśli macie większe wyjście i chcecie mieć super objętość i podkreślony skręt,  możecie użyć jakiegoś proteinowego stylizatora, jeśli zależy Wam na zdyscyplinowaniu loczków to wtedy sięgniecie bardziej po coś emolientowego. Generalnie, proteiny są od objętości, niekiedy także od podbicia skrętu, emolienty od definicji i wygładzenia, a humektanty od sprężystości, nawilżenia, czy też mięsistości. Pod spodem macie dwa przykłady takiego planowania, pamiętajcie, żeby dobierać kosmetyki do siebie i do tego jak wasze włosy je odbierają, to, że ja np. wzięłam Garniera Hair Food Papaya za bardziej humektantowy, nie oznacza, że wasze czupryny nie mogą go odbierać jako bardziej emolientowy:

  • Chcecie użyć do stylizacji humektantowo proteinowego owsianego glutka (klik). Załóżmy, że poprzednie mycie było z proteinami, więc nie chcecie ich już w tym myciu, żeby nie dopuścić do przeproteinowania. Summa summarum, żeby nie dopuścić do puchu, kolejne mycie musi iść bardziej w stronę emolientową. Przed myciem możecie naolejować włosy na sucho ulubionym olejem. Jeśli myjecie głowę metodą OMO, na pierwsze O możecie wziąć Kallosa Color, umyć włosy dowolnym szamponem Eco Lab, a na drugie O użyć Babuszki Agafii drożdżowej, jako odżywkę b/s nałożyć Cantu aktywator i na to, na sam koniec glutka owsianego jako główny stylizator. Podobnie, jeśli jesteście cg to skalp i długość włosów możecie umyć Cantu co-wash (klik), następnie jako odżywkę dać Babuszkę Agafię drożdżową, jako b/s Cantu aktywator, no i na koniec glutka.
  • Do stylizacji chcecie użyć solo emolientowego kremu Cantu aktywatora (e), ale wiecie, że wasze cienkie włosy są skłonne do obciążenia pod wpływem nadmiaru emolientów, dodatkowo, poprzednie mycie było emolientowe. Żeby zniwelować przyklap mogący wystąpić po Cantu  i dać włosom więcej lekkości i objętości mycie musi być bardziej humektantowo proteinowe. Jeśli myjecie metodą OMO, to jako pierwsze O możecie nałożyć maksę Equilibra Aloe Maschera Idratante (h) zmieszaną z kilkoma kroplami hydrolizowanej keratny (p), mycie zrobić dowolnym szamponem Eco Lab, jako drugie O dać lekki Garnier Hair Food Papaya (he) (klik), na koniec jako b/s dać Garnier Aloe Air-Dry Cream (h) (klik), a na sam koniec Cantu aktywator jako stylizator. Jeśli myjecie metodą cg to analogicznie, przed myciem możecie nałożyć  na 10-15 min. na długość Garnier Hair Food Papaya z kilkoma kroplami hydrolizowanej keratyny (hpe), następnie głowę i włosy możecie umyć Petal Fresh Pure, Tea Tree, Scalp Treatment Conditioner (h) (uwaga, bo zawiera dużo ekstraktów i wiele głów podrażnia!), następnie na długość, jako odżywkę b/s dać kapeczkę , a na sam koniec Cantu (e) aktywator jako stylizator.

     Osobiście lubię połączenia stylizatorów, dzięki którym uzyskuję pełne peh np. Cantu aktywator, Deva Curl Ultra Defining Gel (klik) i Curl Keeper Original nałożone razem. Na pewno znajdą się osoby, które muszą unikać jednej ze składowych np. humektantów bo im nie służą, ile włosów tyle reakcji 🙂

     Jak u Was z równowagą peh? Pilnujecie jakich stylizatorów używacie, czy to zagadnienie jest dla Was nowością?

     Cały wpis o równowadze peh znajdziecie klikając tutaj, wyjaśniam tam dokładnie działanie protein, humektantów i emolientów 😉

 

 

     Zapraszam także do obserwacji mojego konta na Instagramie, gdzie czasami pokazuję swoje włosingi, oraz polubienia strony na Facebook’u, gdzie informuję o wyprodukowaniu nowego wpisu 🙂

6 thoughts on “Stylizatory, a równowaga peh.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *