Bez kategorii · Pielęgnacja włosów

Stylizatory DevaCurl. Recenzja Ultra Defining Gel i Styling Cream.

Stylizatory DevaCurl

DSC_1851_mh1532635608318

     Jak prawie każda zakręcona marzyłam o przetestowaniu na swoich kudełkach produktów DevaCurl, a zwłaszcza jakiegoś stylizatora. Gdy już miało dojść do tego pięknego zdarzenia i przeglądałam ich kosemetyki na stronie Strawberry.com to nie wiedziałam, które dokładnie zakupić, pogubiłam się, ich wybór był przeogromny. Osobiście postawiłam na najpopularniejszy stylizator jakim jest Ultra Defining Gel, oraz dodatkowo dla wzmocnienia jego działania zamówiłam Styling Cream. Jeśli również staniecie przed takim wyborem, to postaram się Wam co nieco pomóc opisując jak DevaCurl klasyfikuje swoje stylizatory, bo przecież wiadomo, że jeśli ktoś jest gotowy wydać tyle kasy na kosmetyk, to chce zminimalizowac szansę na to, że okaże się on  bublem.

      DevaCurl kategoryzuje swoje stylizatory nie ze względu na typ skrętu lub porowatość włosów, a dzieli je ze względu na ich potrzeby. I tak możemy znaleźć w ich ofercie następujące linie produktów:

  • Texture & Volume- Kosmetyki powinny nadać włosom odpowiednią teksturę, oraz objętość, oznaczone są kolorem ciemnoróżowym. Znajdziemy tutaj takie produkty jak: Wave Maker, Frizz-Free Volumizing Foam, B’Leave In, The Curl Maker.
  • Define & Control- Mają za zadanie zdefiniować skręt i utrzymać go pod kontrolą, chronić przed wiatrem i wilgocią, zapobiec puchowi. Wyróżnione sa kolorem ciemnofioletowym. W tej grupie zobaczymy takie kosmetyki: Styling Cream, SuperCream, Light Defining Gel, Ultra Defining Gel, Arc Angel Gel.
  • Refresh & Extend- Nadają się do odświeżenia fryzury rano, gdy nie za bardzo wiesz czy na głowie masz jeszcze włosy, czy już może miotłę. Kosmetyki powinny przywrócić im kształt i zniwelowaniać puch.  Produkty mają jasnoróżowe tło napisu. Do tej kategorii należą: Mist-er Right, No-Comb Detangling Spray.
  • Shine & Finish- Te produkty mają ładnie wykończyć fryzurę i  ją utrwalić, chronić przed czynnikiami zewnętrznymi, a pasmom zapewnić połysk. Oznaczone są kolorem jasnofioletowym. W tej serii są: Set It Free, MirrorCurls, Flexible Hold Hairspray.

     Mam nadzieję, że ten krótki mini przewodnik choć trochę ułatwi Wam wybór odpowiedniego stylizatora, dodatkowo pomocne mogą być poniższe recenzje.

Ultra Definig Gel

DSC_1855_mh1532635426490

     Wybrałam ten żel, ponieważ jest napopularniejszy w sieci, zbiera dużo pozytywnych opinii i w mocy utrwalenia skrętu znajduje się pomiędzy Light Definig Gel, a Arc Angel Gel oferując średnie utrwalenie skrętu. Jak widzicie po kolorze plakietki jest to kosmetyk z grupy Define & Control, podobnie jak Styling Cream. Producent obiecuje definicję ładnych loków, dobre utrwalenie fryzury i ochrone przed puchem. Produkt powinno się aplikować na ociekające wodą włosy, ugniatać je, a po wyschniętu odgnieść powstałe suchary (powstają nieznaczne lub wcale). Kosmetyk jest zgodny z metodą Curly Girl.

  • Opakowanie: Mój ulubiony typ, czyli opakowanie z pompką, nie musisz się męczyć i martwić, że przez ożelowane wcześniej ręce produkt wyślizgnie Ci się z rąk, nie ma problemu przy wyciśnięciu kolejnej porcji. Kupiłam litrowe opakowanie, ale w ofercie jest też mniejsze, bez pompki, podobne do opakowaniań odżywek DevaCurl, które wcześniej recenzowałam. Kolory opakowania jak zwykle w tonacji zielonej, dodają energii 🙂
  • Zapach: Bardzo przyjemny, uwielbiam go! Użyto nut karamboli i mango. Aromat jest ładny i nie narzucajacy się tak bardzo jak w przypadku odżywek. Osobiście wyczuwam zielone jabłuszko, winogrono i mango.
  • Konsystencja: jak to żel, żelowata, ale raczej jest to taki rzadki żel, bez problemów rozprowadza się na włosach, czuć, że po jego rozprowadzeniu włosy są tak jakby tępne, chropowate w dotyku, chyba wszytskie żele od DevaCurl tak mają, myślę, że to sprawka protein.
  • Skład: Znajdziemy w nim na początku  jeden polimer, który ma utrwalić fryzurę, drugi jest tuż na końcu składu, skręt mogą też wspomagać niektóre składniki, które zostawiają film. Wysoko jest gliceryna, także wstawiam tutaj ostrzeżenie natypuchowe, do którego dołączam informację o obecności trzech typów roślinnych protein, nie powinny nikomu zrobić krzywdy, ale różnie to bywa. Kosmetyk nie ma emolientów, ale VP/VA Copolymer spełnia tu taką rolę, gdyż zapobiega ucieczce wody. Zawiera ekstrakty, które mogą wysuszyć i tak jakby usztywnić włosy.

Water (Aqua, Eau)- woda

VP/VA Copolymer- utrwala fryzurę i kondycjonuje włosy, zapobiega ucieczce wody, substancja filmotwórcza

Glycerin– gliceryna, humektant, dobry dla nawilżenia skóry, jak i włosów

Hydrolyzed Wheat Protein– prosteiny pszenicy

Hydrolyzed Corn Protein– prosteiny kukurydziane

Hydrolyzed Soy Protein– proteiny sojowe

Melissa Officinalis Leaf Extract– ekstrakt z melisy, łagodzi podrażnienia, tonizuje skórę, polecany przy włosach przetłuszczających się od nasady

Humulus Lupulus (Hops) Extract– wyciąg z chmielu zwyczajnego, działa ściągająco, tonizująco, polecany przy włosach przetłuszczających, ma działanie antyseptyczne, antygrzybiczne, przyciemnia włosy

Cymbopogon Schoenanthus Extract– ekstrakt z trawy cytrynowej, koi skórę, tonizuje, zmniejsza wydzielanie łoju, daje uczucie świeżości

Chamomilla Recutita (Matricaria) Extract– ekstrakt z rumianku, łagodzi i regeneruje, może rozjaśniać włosy

Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Extract– ekstrakt z rozmarynu, zmniejsza produkcję łoju, wspomaga regenerację i łagodzi podrażnienia, przeciwzapalny, przeciwbakteryjny i przeciwgrzybiczny w swym działaniu

Achillea Millefolium Extract– wyciąg z krwawnika pospolitego, przyspiesza gojenie ran, działa przeciwzapalnie, tonizująco

Ethylhexylglycerin– konserwant, ma delikatne działanie nawilżające, humektant

Disodium EDTA- konserwant, chelator, regulator lepkości

Polysorbate-20- emulgator, łagodny detergent

Phenoxyethanol- konserwant

Polyquaternium-7- kondycjonuje włosy, zapobiega tworzeniu się kołtunów, matowieniu i uszkodzeniom

Aminomethyl Propanol- stabilizator pH

Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer- substancja żelująca, wygładzająca, zagęstnik

Fragrance (Parfum)- zapach, perfumy

Humektanty Emolienty Proteiny Wyciągi roślinne

  • Działanie: Biorąc ten żel myślałam, że średnie utrwalenie będzie dla mnie idealne, jednak się myliłam, moje włosy są obciążone swoją własną długością, oraz ciężarem i potrzebują silniejszego żelu. Apilkacja kosmetyku jest bardzo przyjemna, półpłynny żel dobrze się rozprowadza po pasmach i się w nie wchłania. Tak. Wchłania się. Podoba mi się to, nie spotkałam się z tym wcześniej, inne żelowe stylizatory zazwyczaj zostawiają glutowatą otoczkę wokół pasma włosów, a po DevaCurl nie było nawet śladu, niezależnie od nałożonej ilości. Na swoje włosy zużywam jakieś 8 pompek. Producent zaleca go stosowac na ociekające włosy, jednak na moich falach lepiej się sprawdził nakładany na odciśnięte z wody włosy (ale wciąż bardzo mokre). Kosmetyk ten cudownie definiuje i podkreśla skręt, pod tym względem chyba nie miałam lepszego żelu. Przy nim z mojego 2c czasami tworzyły się sprężyny prawie jak te, które miałam mając krótkie włosy, myślę, że byłby idealny, gdybym znów miała włosy do ramion/łopatek. Próbowałam go mieszać z żelem Syoss, tak żeby DevaCurl mi zdefiniował skręt, a Syoss utrwalił, ale niestety nie wyglądało to za dobrze. Ultra Defining Gel super się sprawdza jako reanimator loków z rana, czasami nawet nie pryskam włosów wodą, bo nie potrzeba, konsystecja żelu jest na tyle wodnista, że bez rozcieńczenia świetnie ogarnia włosy po porannym przebudzeniu.

Styling Cream

DSC_1854_mh1532635542014

     Styling Cream kupiłam, żeby przetestować jakiś inny produkt do stylizacji tej firmy. Padło na krem, gdyż stwierdziłam, że może podbić efekt żelu i dobrze się sprawdzić takżę solo. Kosmetyk wg producenta ma być alternatywą dla żelu, który  niektórym może powodować efekt wysuszonych włosów. Powinien użytkownikowi zapewnić nawilżenie, włosy miękkie w dotyku, ochronę przed puchem i dawać możliwośc dotykania włosów po stylizacji (po żelu takie dotykanie powoduje większe spustoszenie). Produkt jest zgodny z metodą Curly Girl.

  • Opakowanie: Moje jest jeszcze sprzed zmiany szaty graficznej wszystkich kosmetyków DevaCurl. Jest ono całe zielone, nowsza wersja jest zielono-biała. Opakowanie ma pompkę wyduszającą małą ilość kosmetyku, nowe wygląda jakby było typu airless. Ze starego łatwo się wydobywa produkt, podejrzewam, że z nowego trudniej.
  • Zapach: Użyto nuty limonkowe, a dla mnie pachnie super słodko i tropikalnie.
  • Konstystencja: Z opakowania wydusza się wąska glista masłowatego produktu, po roztarciu w rękach łatwo ją nałożyć na włosy.
  • Skład: Skład jest mocno humektantowy, jest gliceryna, są także proteiny. Nie ma w tym kremie żadnego polimeru utrzymującego skręt. Znajdzie się tu sporo detergentów, może i delikatnych, ale wg mnie z czasem mogą wysuszyć włos.

Water (Aqua, Eau)- woda

Cetearyl Alcohol– emulgator, surfaktant, pianotwórczy, emolient, aknegenny i komedogenny, lekko drażniący

Glycerin– gliceryna, humektant, dobry dla nawilżenia skóry, jak i włosów

Behentrimonium Chloride- delikatny detergent, kondycjonuje, wygładza, zmiękcza włos

Tapioca Starch- skrobia z mannioku, dodaje włosom objętości, dociąża je, chroni przed puchem

PPG-3 Benzyl Ether Myristate– emolient, nabłyszcza włosy

Laureth-4- detergent, antystatyk

Ethyl Macadamiate– emolient, ułatwia rozprowadzanie substacji, często używany zamiast dimethicone i cycomethicone

Cetrimonium Chloride- emulgator, detergent, konserwant

Hydrolyzed Jojoba Protein– proteiny jojoba

Panthenol– pogrubia, nawilża, wzmacnia, nabłyszcza włosy, przyspiesza gojenie ran, koi skórę po poparzeniach

Melissa Officinalis Leaf Extract– ekstrakt z melisy, łagodzi podrażnienia, tonizuje skórę, polecany przy włosach przetłuszczających się od nasady

Humulus Lupulus (Hops) Extract– wyciąg z chmielu zwyczajnego, działa ściągająco, tonizująco, polecany przy włosach przetłuszczających, ma działanie antyseptyczne, antygrzybiczne, przyciemnia włosy

Cymbopogon Schoenanthus Extract– ekstrakt z trawy cytrynowej, koi skórę, tonizuje, zmniejsza wydzielanie łoju, daje uczucie świeżości

Chamomilla Recutita (Matricaria) Extract– łagodzi i regeneruje, może rozjaśniać włosy

Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Extract– ekstrakt z rozmarynu, zmniejsza produkcję łoju, wspomaga regenerację i łagodzi podrażnienia, przeciwzapalny, przeciwbakteryjny i przeciwgrzybiczny w swym działaniu

Achillea Millefolium Extract– wyciąg z krwawnika pospolitego, przyspiesza gojenie ran, działa przeciwzapalnie, tonizująco

Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein– kondycjoner, antystatyk, nawilżacz, wygładza włosy, wypełnia ich uszkodzenia

Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch– substancja nawilżająca włosy, antystayk, ujędrnia skórę

Propylene Glycol– substancja higroskopijna, ułatwia przejście składników aktywnych wgłąb skóry, nawilża, nośnik substancji nierozpuszczalnych w wodzie

Ceteareth-20– detergent, emulgator, działa zwilżająco

Disodium EDTA- konserwant, chelator, regulator lepkości

Aminomethyl Propanol- stabilizator pH

Diazolidinyl Urea- konserwant

Iodopropynyl Butylcarbamate- konserwant

Fragrance (Parfum)- zapach, perfumy

Humektanty Emolienty Proteiny Wyciągi roślinne

  • Działanie: Przyzwoicie działa solo, ale jak się pewnie domyślacie dla moich kudłów jest za słaby. Gdy nałoże go za dużo, to czuć taką tłustą powłoczkę na włosach, ale jej nie widać, co jest sporym plusem, zazwyczaj takie tłustawe substancje tworzą na włosach strąki. Krem puszy włosy, co oczywiście nie jest zaskoczeniem.  Produkt można nakładać na mokre jak i suche włosy, jesli suche to wtedy stylizujemy osobno pasmo po paśmie, dla mnie jest to fajny sposób na reanimację z rana osobnych buntowniczych pasm. Lubię go stosować pod żele, zwłaszcza pod Ultra Defining Gel, ładnie razem współgrają. Na ociekające włosy nakładam krem, odgniatam je, a póżniej aplikuję żel. Krem polecić włosom suchym, z dobrze zdefiniowanym skrętem, które potrzebują  niewielkiego ujarzmienia i zdyscyplinowania.

Efekty

     Efekty w dużej mierze zależały od wcześniej użytych produktów do pielęgnacji, wkleję tutaj zdjęcia z poprzednich postów o produktach DevaCurl, więc będzie to taka kompilacja wcześniej opublikowanych fotek.

     Mieliście styczność ze stylizatorami DevaCurl jak działały na waszych włosach? Może testowaliście inne i podzielicie się opinią? Ja jestem na tyle zadowolona definicją fal po żelu, że postanowiłam zamówić Arc Angel Gel, jeśli działa tak samo jak Ultra Defining Gel, tylko mocniej utrwala skręt to zostanie moim hitem!

7 thoughts on “Stylizatory DevaCurl. Recenzja Ultra Defining Gel i Styling Cream.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *